Zobacz koniecznie

Wersja mobilna

Jesteś czarny? jesteś winny! Przerażające poczynania USA od dawna!



Czy taki film jak "Zielona mila" to autentyczne fakty o tym jak traktuje i traktowało się od dawna czarnoskórych mieszkańców Ameryki? Niestety to prawda, rasizm jaki tam był od dawna jest przerażający! I to dzieje się po dziś dzień, także policja oraz inne służby traktują o wiele gorzej takie osoby. Naprawdę jest ogrom przypadków niesprawiedliwości i niesprawiedliwych wyroków nakładanych przez białych na czarnych.

I pomyśleć że USA to "zbawiciele świata", którzy chcą przeprowadzać takie porządki także w innych społecznościach i kulturach na wschodzie, PRZERAŻAJĄCE, chyba to Amerykanie są największymi zbrodniarzami świata gorszymi od wszystkich innych totalitarnych ustrojów jakie kiedykolwiek powstały na tej ziemi od wieków także na swoim terenie pozbywali się innych kultur, budowali obozy koncentracyjne także dla tych podejrzewanych o terroryzm, a wielu przypadkach  najzwyczajniej rujnowali ludziom życie.





Czarny, czyli winny. Niesłuszne wyroki w rasistowskiej Ameryce w filmie „Gdyby ulica Beale umiała mówić”




Stany Zjednoczone są drugim po Seszelach krajem z największą liczbą skazańców. Aż 38 proc. z nich stanowią osoby czarnoskóre, ale wcale nie dlatego, że popełniają najwięcej przestępstw. To pokłosie pielęgnowanego latami w USA rasizmu i fałszywego przekonania o wrodzonej skłonności Afroamerykanów do przemocy i łamania prawa, które wymiarowi sprawiedliwości dawały i wciąż dają wystarczający pretekst, by do więzień wsadzać zupełnie niewinne osoby. Historię inspirowaną tymi praktykami prezentuje Barry Jenkins w swoim najnowszym, niezwykle poruszającym filmie. „Gdyby ulica Beale umiała mówić” właśnie wchodzi do polskich kin, a 24 lutego powalczy o Oscary.



W jednej ze scen obrazu Jenkinsa 28-letni Daniel (Brian Tyree Henry) opowiada parę lat młodszemu kumplowi Fonny'emu (Stephan James) o swoim pobycie w więzieniu. Nie zdradza zbyt wielu szczegółów odsiadki, ale wypowiada słowa, na dźwięk których niejeden widz w kinie poczuje się nieswojo. Słyszymy, że „biały człowiek musi być diabłem, skoro robi tak okrutne rzeczy”. Ten cytat, choć kontrowersyjny, brzmi całkowicie zrozumiale w ustach czarnoskórego chłopaka, którego białe władze wsadziły niesłusznie do więzienia.


Co prawda, chłopak z Harlemu w tamtych czasach (latach 70.), kiedy prześladowania Afroamerykanów wciąż były na porządku dziennym – miał niewielkie szanse na zrobienie kariery. Ale czas spędzony za kratkami z pewnością pogrzebał większość jego marzeń i pozbawił jakichkolwiek perspektyw na względnie normalne życie. Daniel po wyjściu z więzienia nie potrafi odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości. Co więcej – wyraźnie boi się białego człowieka – a uosobienie w nim źródła zła wydaje mu się jedynym przekonującym wytłumaczeniem doznanej niesprawiedliwości – tej, której doświadczy potem najważniejszy bohater filmu, wspomniany Fonny.



Zobacz więcej:
https://www.newsweek.pl/kultura/czarny-czyli-winny-niesluszne-wyroki-w-rasistowskiej-ameryce-w-filmie-gdyby-ulica/ecegh1d













Komentuj:

0 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.