Zobacz koniecznie

Wersja mobilna

Zapomniane i nigdy nie dokończone budowle w Polsce

Jedne budynki były wykorzystywane za PRL a po zmianie ustroju zdewastowane, inne z kolei budowane ale nigdy nie dokończone. Najsłynniejszym z przykładów jest elektrownia jądrowa Żarnowiec








Zapomniana Elektrownia Jądrowa Żarnowiec


Podstawą polskiego przemysłu energetycznego jest węgiel, a elektrownie węglowe są najważniejszymi w naszym kraju od wielu lat. W latach 70. podjęto jednak decyzję o rozpoczęciu prac nad pierwszą elektrownią jądrową w Polsce. Niestety koszty prac i olbrzymia niechęć społeczeństwa doprowadziły do porzucenia projektu.


W latach 70. w Polsce, podobnie jak w pozostałych państwach Bloku Wschodniego rozpoczęto prace nad rozwojem energetyki jądrowej. Bardziej wydajne elektrownie tego typu miały znacząco zwiększyć ilość wytwarzanej energii elektrycznej, potrzebnej do utrzymania rozwijającego się kraju. Dodatkowo nowe źródło energii miało być “wizytówką socjalizmu”.


Pozostałości Elektrowni Jądrowej Żarnowiec (fot. nieznany)


Po wieloletnich konsultacjach oraz licznych badaniach geologicznych, hydrologicznych, sejsmicznych i nawet demograficznych, 19 grudnia 1972 roku polskie władze podjęły decyzję o wybraniu miejsca pod budowę pierwszej w naszym kraju elektrowni jądrowej. Wybór padł na okolice Jeziora Żarnowieckiego w północnej Polsce i podyktowany był sprzyjającymi warunkami geologicznymi i hydrologicznymi oraz oddaleniem od dużych miast (kwestie bezpieczeństwa). Jezioro Żarnowieckie idealnie nadawało się jako źródło wody do chłodzenia reaktorów.

Zanim jednak przystąpiono do budowy samej elektrowni, należało zabezpieczyć odpowiednie fundusze i przede wszystkim stworzyć projekt elektrowni oraz całej potrzebnej do jej utrzymania infrastruktury.
Elektrownia Jądrowa Żarnowiec

Blisko 10 lat po wyborze miejsca budowy elektrowni, 18 stycznia 1982 roku Rada Ministrów podjęła uchwałę zezwalającą na rozpoczęcie prac nad Elektrownią Jądrową Żarnowiec, jak nazwano obiekt. 31 marca oficjalnie teren pod budowę kompleksu został przekazany wykonawcy, który rozpoczął przygotowania do budowy.


Pozostałości Elektrowni Jądrowej Żarnowiec (fot. nieznany)

W ramach prac należało przesiedlić pobliską wieś Kartoszyno oraz zbudować zaplecze do elektrowni – hale do produkcji prefabrykatów betonowych, dworzec kolejowy, budynki dla robotników i przyszłych pracowników elektrowni oraz ośrodek radiometeorologiczny, który miał badać poziom promieniowania.

Zakładano, że pierwszy reaktor rozpocznie prace w grudniu 1990 roku, a rok później gotowy będzie drugi reaktor. Do połowy lat 90-tych wszystkie prace miały być zakończone. W 1986 roku ukończono prace nad większością obiektów pomocniczych (uruchomiono również Ośrodek Pomiarów Zewnętrznych) oraz fundamentami samej elektrowni. Zakupiono 4 reaktory (w Żarnowcu miały znaleźć się 4 reaktory WWER-440 o mocy 400 MW każdy) oraz większość wyposażenia elektrowni.


10 kwietnia uchwalono ustawę “Prawo atomowe w Polsce”, która regulowała wszystkie najważniejsze kwestie związane z funkcjonowaniem elektrowni atomowej w Polsce. Niestety 26 kwietnia w Czarnobylu doszło do katastrofy w tamtejszej elektrowni jądrowej. Przez kraj przelała się fala paniki, która bardzo szybko zamieniła się w otwartą niechęć mieszkańców Pomorza do budowy elektrowni jądrowej (co ciekawe, Polski projekt był bezpieczniejszy od radzieckiego, ale nikogo to nie interesowało).

W związku z tym władze podjęły decyzję o przeprojektowaniu elektrowni tak, aby uwzględniała sprawdzone i znacznie lepsze normy bezpieczeństwa stosowane na zachodzie. Prace nad elektrownią kontynuowano, ale wraz z przemianami politycznymi w kraju pod koniec lat 80., pomysł budowy elektrowni zaczął zdobywać coraz większe grono przeciwników.

Pozostałości Elektrowni Jądrowej Żarnowiec (fot. mapio.net)

2 grudnia 1989 roku rząd podjął decyzję o wstrzymaniu budowy elektrowni w celu zebrania informacji na temat rentowności przedsięwzięcia oraz opinii mieszkańców na temat projektu. 27 maja 1990 roku zorganizowano lokalne referendum w sprawie budowy elektrowni, w którym aż 86% głosujących opowiedziało się przeciwko projektowi, ale przy 44-procentowej frekwencji było ono niewiążące.

Mimo to kolejne protesty oraz ekspertyzy negujące potrzebę budowy kolejnej elektrowni w Polsce sprawiły, że 17 grudnia 1990 roku rząd podjął decyzję o zakończeniu projektu i likwidacji elektrowni. Ukończone obiekty pozostawiono własnemu losowi a część wyposażenia sprzedano lub zezłomowano (dwa reaktory zezłomowano, jeden trafił na Węgry a drugi do Finlandii). Co istotne na jaw zaczęły wychodzić również nieprawidłowości w pracach nad elektrownią i dysponowaniu funduszami. Szacuje się że cały projekt kosztował 2 mld dolarów.







ps. w moim mieście jest podobnie, na początku XX wieku rozpoczęto głośną budowę wodnego aquaparku, wydano ogromne pieniądze na wylanie fundamentów, a nawet zmarnowało wiele opakowań styropianu oraz papy do tych fundamentów, obiektu za pieniądze miejskie nie udało się dokończyć bo wybory wygrał nowy prezydent, któremu nie podobał się ten pomysł i tak fundamenty stały latami i niszczały, zrobiło się tam ogromne jezioro, potem wszystko zburzono a dziś postawiono tam .... oczywiście apartamentowce



Rok 2002-2008:


Rok 2019:


Zdjęcia z satelity, rok 2008:


Rok 2018:



Podobnie postąpiono ze "Szkieletorem" w moim mieście, który budowano m.in za pieniądze pracowników zakładu FSM i wszystko poszło w błoto:
https://fotseb.blogspot.com/2019/01/szkieletor-ocalic-od-zapomnienia.html


Zobacz o wiele więcej takich obiektów w Polsce nigdy nie dokończonych:


Zobacz też temat: 
Polska w ruinie - czyli co nieco o urbexie, czym jest ta pasja?



Komentuj:

0 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.